Beyonce: od „tragique” do „les chic”

Modę Beyonce Knowles możemy podzielić na dwa okresy – przed i po 2004. Nie jestem pewna co w 2005 sprawiło, że jej wyczucie stylu wyrosło ponad spiczaste kozaki pod kolano i kanciaste dżinsy z niskim stanem, ale spróbuję jakoś do tego dojść. Widzimy tu Beyonce sprzed jej sławy (z przodu, druga od lewej). Dziewczyna obok niej ma wyraz twarzy, który po prostu krzyczy „O BOŻE, STOJĘ OBOK BEYONCE”. Mimo że Beyonce nie była jeszcze wtedy Beyonce. Była po prostu Beyonce… nieważne. Pozdrowienia dla Kelly Rowland wyglądającej zza Beyonce.

Słucham? Chcecie zobaczyć wideo z Beyonce śpiewającą w swoim pierwszym girlsbandzie, Girls Tyme? Okej.

Videos by VICE

Jak widać Beyonce zaczynała ogarniać bycie megagwiazdą w wieku, w którym większość z nas dopiero zaczynała radzić sobie z, hmm, życiem. Wciąż oglądam ten klip z Knowles sprzed okresu dojrzewania, w jej jasnozielonym płaszczyku i dopasowanych wysokich trampkach i wciąż denerwuje mnie, że rodzice nie kazali mi biegać po dziesięć godzin dziennie – śpiewając – gdy byłam dzieckiem.

Cieszę się za to, że matka nie nalegała na robieniu dla mnie i moich przyjaciół ubrań, gdy zakładaliśmy zespół.

Tina Knowles była natchnioną kobietą. Bez opamiętania projektowała dla Destiny’s Child; eksploatowała wiele kultur i syntetycznych materiałów. Miała dar tworzenia tak, jak gdyby nikt nie widział owoców jej pracy. Na przykład, we wczesnych latach 2000., wszędzie dookoła były chińskie sukienki cheongsam. Moja siostra była ubrana w jedną na bal na zakończenie szkoły. Mam nadzieję, że z pałeczkami we włosach. Mam też nadzieję, że nie z bindi.

Lekko niefortunna poza.

Ten typ sukienki był pięknie skrojony, wspaniale łączył się z parą pantofli bez pięty z cienkimi paseczkami, wszystko doprawione do perfekcji maźnięciem białego brokatowego cienia i śliwkową szminką. Tina zauważyła co ma miejsce i od razu wzięła się do roboty: „Nie martwcie się dziewczyny, tego trendu nie przegapicie”. Chwyciła ten pomysł, zasapana i przepocona przebiegła z nim cały maraton, po czym na finiszu zwymiotowała błyszczące, pogniecione kostiumiki.

„Hej, co tam dziewczyno?” – Kelly będąca zajebistą.

Potem Tina pomyślała: „Jaki kulturowy stereotyp mogę wykorzystać i przekształcić? Wiem. Sari.”. To, że Tina nie kupiła wystarczająco dużo materiału, by uszyć wszystkim ten sam strój było łutem szczęścia. Ten wypadek doprowadził do niesamowitego odkrycia, podobnie jak wtedy, gdy Alexander Fleming odkrył penicylinę. Tyle, że zamiast bakterii były ścięte koszulki i szorty zrobione z nadwyżkowego materiału.

Teraz Tina wiedziała, co robi. Dziewczyny już zawsze nosiły stroje z tego samego materiału, ale każda w swoim własnym stylu. Tak to się zaczęło.

W 1999 i 2000 Tina pracowała nad swoją twórczością. Rozkoszowała się swoimi projektami – tak jak i my – a my często czerpaliśmy z nich więcej niż Tina, zapewne, zakładała. Przykład potwierdzający tezę: stroje na górze, po lewej, były świetnym sposobem zwrócenia uwagi na różne rozmiary cycków dziewczyn z DC i sprawienia, że wszystkie czułyśmy się dobrze ze swoimi, małymi czy dużymi. Kelly wygląda tu na szczególnie zadowoloną, ze swoimi odkrytymi, wysokimi kozakami. Jestem pewna, że ten biały winyl wcale nie obciera jej kostek. No i mamy długi, fioletowy kawałek skóry u Michelle, dyndający z jej topu, przed jej kroczem. Fioletowa klapa nad kroczem! Absolutna perfekcja. Za to ręka Kelly wygląda na napiętą. Wygląda jakby nie było jej wygodnie. Ciekawe dlaczego.

W 2001 odeszły LaToya i LaTavia – straszna szkoda, bo ich imiona były takie dobre – i zastąpiły je Michelle i Farrah. Później wyrzucono też Farrah. Trzymajcie tempo. Mimo wszystko, album DC z 1999 roku, The Writing’s on the Wall (z oryginalnymi członkiniami) wciąż zapewniał coraz bardziej zajebiste single, do roku 2000. Później nadeszło „Independent Woman Part 1”, a po nim „Survivor” i „Bootylicious”. Chcę przez to powiedzieć, że Destiny’s Child były wszędzie. Nie powinno więc dziwić, że w 2001 i Tina była w najlepszej formie. Wspięła się na sam szczyt swojej góry projektowania, rozwijając na nim śliską skórę, z której wycinała gorące spodnie. Była nie do powstrzymania. Każdego tygodnia zachwycała świat kolejnym niesamowitym kompletem strojów Destiny’s Child.

Tylko spójrzcie na tę pojedynczą rękawiczkę, ludzie. Ta pojedyncza rękawiczka.

Buty Michelle! Musiała być tak podniecona tym, że Tina pozwoliła jej je nosić, gdy Beyonce i Kelly musiały nosić te głupie, nudne, srebrne buty! A potem… dobry Boże. Zaraz. Przepraszam, Potrzebuję chwili. Pomarańczowe zamszowe poncza z turkusowymi butami i akcesoriami? Będę szczera – jeśli ktoś zaproponowałby mi takie połączenie bez pokazywania obrazka, powiedziałabym, że to raczej bardzo, bardzo zły pomysł. To tylko świadczy, jak słaby mam zmysł modowy.

Czy mi się wydaje, czy Kelly wygląda jakby czuła jakąś ulgę z powodu tego, że nie nosi kowbojskiego kapelusza? Nie, pewnie jest po prostu zachwycona, że może ponosić czapsy. 

Coś czuję, że zbliża się klasyczny patriotyczny moment Tiny Knowles AD 2001…

Uwielbiam dzwony z flagami!

Ale później coś się wydarzyło. Coś poszło nie tak. Pewnego dnia w 2002 Kelly wybrała inną markę.

Gdzieś na świecie jest dżinsowa ołówkowa spódnica z pasującą dżinsową bluzką bez pleców, która nigdy nie została założona. Wisi, zakurzona i smutna, obok turkusowego filcowego kapelusza i dopasowanych do niego turkusowych szpilek. Ta noc była punktem przełomowym: coś się zmieniło. W nadchodzącym roku Destiny’s Child zaczęły odchodzić od sprawdzonego, dopasowanego wizerunku.

„Tina, wyluzuj, wciąż wszystkie mamy na sobie dżinsy!”.

Jestem pewna, że Tina wciąż ubierała Beyonce. Trochę pasujące cygańskie spódnice – są. Ale cycki Bey zaczynają kraść całe show. To przepowiednia tego, co dopiero miało nadejść.

W tym momencie trio skupiało się na swoich projektach solowych, co prowadziło do solowych stylizacji. I chociaż Beyonce była na fali z piosenkami jak „Crazy in Love”, „Baby Boy” czy „Naughty Girl”, wciąż trzymała się matczynego, szczerze mówiąc dość pojebanego, wyczucia stylu.

Tutaj mamy Bey w 2003, który, jak wszystkie wiemy, był rokiem gorsetów wykończonych futrem. Jak to nie pamiętacie?

Ta sukienka to Versace. Marka nigdy otwarcie nie mówiła o swoich inspiracjach projektami Tiny Knowles, ale są tutaj dość oczywiste. (Raz jeszcze, zwróćcie uwagę na prawą pierś Beyonce i jej próbę zwrócenia na siebie uwagi przez ucieczkę z tego więzienia wstążek koloru alg). A później miała swoją chwilę z UGG. Ugh.

Ktoś tu na okrągło oglądał czołówkę Seksu w wielkim mieście! Ale z nadejściem roku 2005, Beyonce znacznie się rozwinęła. Zaczęła wyglądać gładko i wytwornie. Czarny aksamit na rozdaniu Oscarów? Aż ślinka cieknie.

Ale gdy wróciła od swoich koleżanek z zespołu, cały trójkąt wrócił do swoich dawnych zwyczajów, jak zniszczeni narkomani jeszcze raz sięgnęły po spandeks z cekinami i pomięte, ograniczające ruchy satyny. I mimo, że dziewczyny znowu były razem, coś musiało zmienić się na zawsze. Tak jak pary czasami postanawiają spróbować raz jeszcze, tak dziewczyny desperacko próbowały znowu działać razem, ale Beyonce zdradzała je ze swoją karierą solową. Była piękną do bestii, którą był Jay-Z – połową najbardziej wpływowego związku w popie wszech czasów (Kanye wie o co chodzi). A dzięki dwóm tygodniom walenia soku cytrynowego z syropem klonowym była też poważną gwiazdą filmową. Cześć Dreamgirls.

W tym momencie projektanci już nawet nie dzwonili do jej drzwi, raczej wbiegali przez nie z takim samym opętaniem, z którym ja atakuję śniadaniowy szwedzki stół w hotelach. Wiadomo, że każda dziewczynka kocha swoją mamę, ale jeśli ma się wybór między wspaniałą, połyskującą suknią od Elie Saab, a (hipotetycznym) pomiętym, elastycznym, wysadzanym kryształkami dresem z rozszerzającymi się nogawkami… cóż, przykro nam, ale wiemy co byśmy wybrały.

W skrócie – w 2006 Beyonce nauczyła się mówić „Nie, mamo”, co pozwoliło ich stylistom, Tyowi Hunterowi i Raquel Smith, no i Sashy Fierce – oczywiście – trochę podkręcić obroty. Jej wyzwolenie od spandeksu zostało odzwierciedlone w jej życiu biznesowym, gdy w 2011 zwolniła swojego tatę-menadżera, Matthew Knowlesa. Bum! Beyonce samplowała Majora Lazera, nosiła Garetha Pugha, Givenchy i Gaultiera. I Tumblrowała zdjęcia Jaya-Z popychającego ją na huśtawce. Stała się ostra, prowokacyjna. Współpracowała z Lady Gagą i nosiła pszczelarski kapelusz. Płakała w swoich retro-pończochach z lat 50., mówiła dziewczynom, że to one rządzą światem, a później mówiła im, żeby się jej kłaniały. Suki. Wyszła za mąż i została matką.

Dziś ciężko przypomnieć sobie jak niewinna modowo niegdyś była. Stała się ikoną – i nigdy nie użyłabym tak słabego słowa, gdybym naprawdę w to nie wierzyła. A WIERZĘ.

Spójrzcie na przykład na to jak nosi duże wzory i jeszcze większą złotą biżuterię na plaży. Albo jak w 2009 zadała szyku szelkami, które założyła na lunch z Jayem. Nawet w ciąży pozostała elegancka i ekscytująca.

Ale czasami – tylko czasami – tęsknię za dniami, w których pokazałby się z Michelle i Kelly, w stroju, który był prawie zbyt perfekcyjnie dobrany do okazji. Jak np. te niewyjaśnione mundury harcerskie. 

Dlatego też tak bardzo spodobało mi się jak w 2009 założyła specjalny strój na spotkanie z Lewisem Hamiltonem przed Grand Prix. Podobnie ze strojem z akcji promocyjnej tegorocznego Superbowl.

Kochamy cię, Beyonce. Kochamy cię w klasycznym dresiku, z kucykiem i czerwoną szminką na rozdaniu Grammy w 2013, kochamy cię też na 2004 Music Awards z ogromną czupryną, złotym żakardowym krótkim kostiumem z kryształowym wykończeniem. Ale najbardziej kochamy cię za to, że jesteś tak niesamowicie inspirującą kobiecą siłą w przemyśle muzycznym; kobietą, która odniosła sukces 70% swojej kariery spędzając w drapiących, ciuchach ze sztucznych materiałów, często bardzo wątpliwych projektów. Każda kobieta ma przeszłość w kratkę (czasami dosłownie) jeśli chodzi o modę – twoją chcemy celebrować, w całej swojej chwale dziwnych odcieni i pomarszczonych tekstur.

Elizabeth Sankey mieszka w Londynie i ubiera się jak Beyonce gdy wybiera się na herbatkę z Królową. Gra w świetnym zespole Summer Camp, można też stalkować ją na Twitterze – @Sankles.

Zobacz też:

MILEY CYRUS POWINNA UDAĆ SIĘ DO SZKOŁY

WIELKIE TYŁKI W TELEDYSKACH RAPERÓW

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.