Corinne Bailey Rae wraca po pięciu latach

Brytyjska wokalistka Corinne Bailey Rae była jedną z największych gwiazd wyspiarskiej sceny soulowej drugiej połowy poprzedniej dekady. Świetny imienny debiut przyniósł jej kilka prestiżowych nagród, a za współpracę z Herbiem Hancockiem na krążku “River: The Joni Letters” otrzymała nawet Grammy. Marsz na szczyt przerwał jednak wielki dramat osobisty – w 2008 roku jej mąż zmarł po przedawkowaniu narkotyków i alkoholu. Corinne swój żal i smutek wyśpiewała na pięknym, ale niezwykle trudnym w odbiorze krążku “The Sea” z 2010 roku. Kilka miesięcy później wydała “The Love EP” i na ponad pięć lat się z nami pożegnała.

– Serce przemawia przez naturę, marzenia, ciało i instynkt. Utwory są mistyczne, elementarne i zaangażowane. Dla mnie ten album jest pochwałą życia – mówi o swoim najnowszym wydawnictwie, anonsowanej na maj płycie “The Heart Speaks in Whispers” Corinne. Wygląda na to, że artystka w końcu pogodziła się z tym, co się wydarzyło i wykonała tak istotny krok przed siebie.

Videos by VICE

Pierwszy, niezwykle udany singiel “Been To The Moon” został napisany przez Corinne razem ze Stevem Brownem oraz Paris i Amber Strother z niezwykle interesującego trio soulowego KING. Nad albumem pracowali ponadto m.in. Pino Palladino, Marcus Miller i Esperanza Spalding. To zwiastuje, że czeka nas naprawdę bardzo udana płyta. Odliczamy dni do premiery!

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.