Zdjęcie mat. prom.
Jazzowego wydarzenia na taką skalę jeszcze w Warszawie nie było. Swoje 75 urodziny w klubie Pardon, To Tu świętował będzie jeden z najbardziej cenionych i znanych reprezentantów współczesnej sceny free jazzowej – Peter Brötzmann. To jedna z najważniejszych postaci w muzyce saksofonowej i improwizator, który doprowadził do wyzwolenia jazzu. W trakcie swojego pobytu w Polsce artysta będzie dzielił scenę z tak wybitnymi muzykami, jak Alexander von Schlippenbach, Han Bennink, Heater Leigh, Toshinori Kondō, Steve Noble, Jason Adasiewicz oraz John Edwards. To wielkie święto nie tylko dla samego jubilata, ale też dla polskich fanów artysty. Rozpocznie się dokładnie w dniu urodzin niemieckiego muzyka, 6 marca i potrwa przez pięć kolejnych dni.
Videos by VICE
Przygoda Petera Brötzmanna z saksofonem i klarnetem rozpoczęła się, kiedy usłyszał nowoorleańskiego jazzmana, Sidneya Bechet. Niedługo potem, niezwykle utalentowany i równie pracowity muzyk trafił do wielkiej orkiestry Alexandra von Schlippenbacha, Globe Unity Orchestra, w której swojego czasu występował również Tomasz Stańko, z którym Brötzmann spotkał się kilkanaście lat później w European Orchestra amerykańskiej legendy, Cecila Taylora. Stamtąd droga prowadziła już prosto do największych i najbardziej prestiżowych scen całego świata, gdzie występował razem z największymi sławami muzyki improwizowanej: Evanem Parkerem, Matsem Gustaffsonem, Joe McPhee, Kenem Vendemarkiem oraz muzykami, którzy będą towarzyszyć mu podczas występów w Pardon, To Tu.
Niemiecki wirtuoz od zawsze starał się brnąć uparcie pod prąd, łamiąc utarte schematy. Jak sam podkreśla, wiąże się to jednak ze sporą odpowiedzialnością, bo łamiąc inne reguły, kreuje się swoje własne – to nieustanny dialog pomiędzy tym, co ma się w głowie a tym, co jest fizycznie wykonalne. Brötzmann nigdy nie podpisał również kontraktu z wielką wytwórnią płytową, za nadrzędną wartość uznając niezależność. Muzykę traktuje jako medytację, podczas której przemawia swoim własnym, charakterystycznym “językiem”, pełnym wyzwolonych struktur i stylu, który na jego cześć został nazwany “brötzen”.
O wydarzeniu rozmawialiśmy z Danielem Radtke, założycielem Pardon, To Tu.
Noisey: Jak doszło do tego, że Peter Brötzmann, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli free jazzu, spędzi swoje 75 urodziny na 5-dniowej rezydencji w Pardon To Tu?
Daniel Radtke: Pierwsze rozmowy odbyły się w 2014 roku przy okazji jego koncertów w Pardon, To Tu. Ucieszyliśmy się, kiedy wstępnie wyraził swoją chęć przyjęcia naszego zaproszenia, a w 2015 roku rozpoczęliśmy prace nad tym przedsięwzięciem.
W jakich konfiguracjach i składach osobowych będziemy mogli zobaczyć muzyków w trakcie tego wydarzenia? Czy każdy dzień przyniesie zupełnie różny repretuar?
Pracujemy razem z panem Peterem Brötzmannem jeszcze nad poszczególnymi składami i jak tylko uda nam się wszystko ustalić, to poinformujemy wszystkich. Natomiast trzymamy się tego, że w czwartek, 10 marca zobaczymy wszystkich muzyków wspólnie, razem na scenie.
5 Nights with Peter Brötzmann to nie tylko muzyka, ale też premiera filmu dokumentalnego o niemieckim muzyku. Czy film będzie wyświetlany we wnętrzach Pardon To Tu w ramach oddzielnego wydarzenia, czy bezpośrednio przed/po koncertach? Jak udało się nawiązać współpracę z reżyserem Peterem Sempelem?
Film będzie wyświetlany pierwszego wieczoru – 6 marca w Pardon, To Tu, czyli w dniu urodzin pana Brötzmanna. Czy po filmie nastąpi jeszcze krótki koncert – o tym zdecyduje artysta. Peter Sempel już wcześniej nakręcił niezależne filmy dokumentalne z udziałem między innymi Nicka Cave’a, Lemmy’ego, czy Nina Hagen. Poznaliśmy Petera przy pierwszym koncercie Petera Brötzmanna w Pardon, To Tu, czyli w 2013 roku. W związku z tym również to spotkanie zostało w tym filmie udokumentowane.
Czy na Petera będzie czekała jakaś urodzinowa niespodzianka, która zaskoczy również wszystkich, którzy pojawią się w Pardon To Tu?
Cały czas jeszcze pracujemy nad tym, aczkolwiek Pan Brötzmann nie lubi niespodzianek, zatem musimy być ostrożni co do naszego pomysłu.
More
From VICE
-

Robin Williams (Photo by Sonia Moskowitz/Images/Getty Images) -

(Photo by Jim WATSON / AFP via Getty Images) -

Seinfeld (Photo by FILES/AFP via Getty Images)
