Piłkarska kadra czeka

Był taki program dawniej w telewizji, nadawany od 1984 roku, łowili tam piłkarskie talenty ze wsi oraz małych miejscowości i robili im turnieje. Pomysłodawcą był Adam Gocel, z Redakcji Rolnej Telewizji Polskiej (!). Toporna produkcja, trącąca myszką realizacja, tak sobie właśnie odjeżdżałem myślami od telewizora, szukając analogii do gry Greków. Bo skoro każda cząstka ma swoją antycząstkę, to wszystkie ofensywnie grające kraje, mają swój antyfutbol w postaci Greków, którzy (koszmar) nie przekreślili swoich szans na wyjście z grupy.

Warto odnotować, że Rooney w końcu zrównał się w zdobyczach bramkowych na mundialu z legendarnym Kryszałowiczem (obaj mają po jednym golu), ale fakt ten pozostaje zaledwie encyklopedyczną ciekawostką, zważywszy, że pewnie pojadą do domu. Faworyci zawodzą, Hiszpanii spakowani, Anglicy zerkają w kierunku lotniska, pozostają Francuzi, jeśli dziś przegrają ze Szwajcarią (a przegrają), to mistrzostwa podążą w zupełnie szalonym kierunku.

Videos by VICE

A tak cieszy się Chile, odesławszy Hiszpanów do domu.

Bo to zawsze cieszy, jak uznana marka czy faworyt dostaje bęcki. Futbol to doskonałe odzwierciedlenie geopolityki, niektóre kraje się lubią, inne nie, jedni są wielcy i możni, inni biedni ale ambitni, stąd zwariowane scenariusze, w których szare myszki tłuką potentatów. Przed turniejem rozważania “Hiszpanie nie wyjdą z grupy” były traktowane równie poważnie, jak wypowiedzi Jacka Gmocha (he he).

Z OSTATNIEJ CHWILI: IRAN MA BROŃ ATOMOWĄ

GDYBY POLSKA GRAŁA

CZYNNIK LUDZKI

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.