My, Grindersi, wszczepiamy sobie różne rzeczy – magnes, wibrator, czujnik cieplny, bluetooth. Pracujemy nad hackiem, który sprawi, że pot pachnieć będzie arbuzem.
Znacie to uczucie, kiedy zapomnicie zabrać z domu słuchawek i skazujecie swoje uszy na łaskę transportu publicznego? Rich Lee oryginalnie rozwiązał ten problem. Wszczepił sobie w uszy implanty, które po podłączeniu do kabla pozwalają mu słuchać muzyki. Wkrótce wszczepi bluetooth i żadne kable nie będą mu już potrzebne.
Videos by VICE
Rich jest Grindersem. To subkultura zbudowana wokół modyfikacji ciała. Kiedy większość z nas zapytałaby „dlaczego?!”, Grindersi pytają „dlaczego nie?”. Twierdzą, że modyfikując swoje ciała chcą doprowadzić do pełnego wykorzystania ich potencjału i wyostrzenia zmysłów.
Noisey: Jak wpadłeś na pomysł wszczepienia sobie słuchawek?
Rich: Przeczytałem o tym pomyśle na forum Grindersów. Spodobał mi się, bo można się podłączyć i bez problemu słuchać muzyki albo pobierać dane i sygnały z innych urządzeń.
Jak technicznie wygląda taki zabieg?
– Zrobił mi to artysta zajmujący się modyfikacjami ciała, poznałem go w Las Vegas. Włożył mi skalpel w ucho zewnętrzne i wsadził implant. Nacięcie nie przebiło chrząstki, dzięki czemu nie był to bardzo bolesny zabieg.
Masz wysoką tolerancję na ból?
– My, Grindersi, mamy swoje sposoby na ograniczanie bólu. Różne sposoby. Na przykład przed zabiegiem długo chłodziłem te fragmenty ucha. Trochę pomaga.
A jak się czułeś po zabiegu?
– Luz, ból szybko minął, ale musiałem poczekać tydzień zanim uruchomię implant.
Jak twoja rodzina zareagowała na te implanty?
– Żona uważa, że to dziwne, ale ja jestem dziwnym gościem, a ona wie o tym od dawna.
Nie próbowała cię odwieść od tego pomysłu?
– Nie, wie kogo poślubiła.
Jak to się stało, że zainteresowałeś się tematem modyfikacji ciała?
– Zawsze uważałem, że implanty podskórne są bardzo estetyczne. Lubię też tatuaże, chciałbym mieć ich jak najwięcej.
Kim są Grindersi? To ludzie, którzy oglądali w dzieciństwie za dużo „Robocopa”?
– To bardzo zróżnicowana grupa. Mamy tu geeków, ludzi poddających się modyfikacjom, fanów sci-fi, transhumanistów.
Transhumanistów?!
– Transhumanizm to filozofia, według której technologia może i powinna wpływać na ewolucję naszych ciał, ulepszając je. Nasze ciała są bowiem prymitywne. Nadal, mimo postępu cywilizacji, działają tak, by radzić sobie z prehistorycznymi zagrożeniami, nie jest raczej na bieżąco ze współczesnym życiem. Transhumaniści uważają, że przyszedł czas, aby to zmienić. Dzięki bionice, rozszerzeniom sensorycznym, bio-hackingowi i, czasami, modyfikacjom genetycznym.
Brzmi fajnie, ale można zhackować ludzkie ciało?
– W naszej społeczności dużo się dzieje – wszystko od genetycznych modyfikacji tkanki mięśniowej w celu pozyskania super siły po wyostrzanie zmysłów, pozwalających odczuwać pełne spektra doznań. Na przykład seks-implanty, takie dla dorosłych – wszczepione wibratory, które, wiesz…
Robią „rzeczy”?
– Haha. Dokładnie. Niedługo powstanie też hack, który sprawi, że pot, zamiast swojego typowego nieznośnego zapachu, pachnieć będzie arbuzem.
Implant w uchu zewnętrznym działa jak słuchawki, wysyłając sygnał dźwiękowy bezpośrednio do ucha wewnętrznego
Czytasz dużo science fiction?
– Nie, za co mocno czepiają się mnie Grindersi. Czasami mam jakiś pomysł, wydaje mi się oryginalny, a oni mówią, że ukradłem go z jakiejś książki.
Słyszałem, że masz też magnesy w palcach.
– Tak. Umieszczając tam magnesy sprawiasz, że nerwy otaczające opuszki palców rosną na nowo. Za każdym razem, gdy magnesy przechodzą przez pole magnetyczne, zaczynają wibrować. Efekt jest taki, że przesuwa się palcami po przewodzie i czuje się, czy jest pod napięciem czy nie.
Co jeszcze możesz z tym zrobić?
– Mnóstwo sztuczek przy barze, dostałem za nie dużo piwa. Mogę poruszać przedmiotami po stole jakbym miał dar telekinezy.

Czujesz się teraz drastycznie inny w stosunku do tego, jaki byłeś wcześniej?
– Stale wprowadzam jakieś ulepszenia. Niedługo będę miał Bluetooth.
Jasne. Jak chciałbyś go wykorzystać?
– Przede wszystkim do słuchania muzyki. Myślałem też o podłączaniu się do innych urządzeń, np. do mikrofonu kontaktowego, dzięki któremu mógłbym słyszeć przez ściany. Przykładając go do baru mógłbym słyszeć, co się dzieje na jego drugim końcu. Mógłbym używać go jak stetoskopu i słuchać czyjegoś bicia serca. Chciałbym wszczepić sobie też czujnik cieplny, słyszałbym syknięcie, gdyby blisko pojawił się prąd termiczny. Wydaje mi się, że coś takiego można by było wykorzystać w straży pożarnej. Zastanawiałem się też nad wykrywaczem metali.
Poleciłbyś taki zabieg każdemu?
– Nasze ciała są przestarzałe. Jeśli chcemy przetrwać, musimy je zmodyfikować. Nie widzę bez tego przyszłości.
More
From VICE
-

Robin Williams (Photo by Sonia Moskowitz/Images/Getty Images) -

(Photo by Jim WATSON / AFP via Getty Images) -

Seinfeld (Photo by FILES/AFP via Getty Images)
