W Czasoprzestrzeni Hadesa


​Foto STYLWARSZAWSKI

​​Warszawski Hades nie udaje Greka, jego atrybutami nie są berło i klucze, ale oryginalne bity i styl nie do podjebania. Na scenie hip-hopowej obecny od 1999 roku. Album „Haos”, który nagrał z O.S.T.R. został wyróżniony mianem platynowej płyty. Właśnie ukazał się jego drugi solowy album zatytułowany „Czasoprzestrzeń”, w którym połączył swoje siły z Emade i DJ-em Kebsem.

VICE: Wróćmy do początków, pamiętasz swój pierwszy nagrany kawałek, o czym był?
​Hades: Jeśli mam być szczery to zupełnie nie pamiętam pierwszego kawałka. To było dosyć dawno temu a poza tym jakoś od zawsze naturalnie nie przykładałem wagi do tego typu kwestii. Pewnie był o “niczym” jak wszystkie moje jointy do dnia dzisiejszego.

Videos by VICE

Teraz, jak żyjesz z Hip Hopu, jak wspominasz czasy w korpo?
​Jak żyje? Żyje normalnie. Nic ponad przeciętność. Jeżdżę Passatem b5, stać mnie na pizze i piwo. Ostatnio gadaliśmy z Kebsem, że żyjemy w wielkim świecie małych pieniędzy i to w sumie całkiem dobre podsumowanie tej kwestii. Prace w korporacji wspominam dobrze. Bylem zatrudniony w kilku tego typu miejscach i nigdy nie mogłem narzekać. Jednak, kiedy praca nie pasjonuje to człowiek średnio się do niej przykłada i później efekty są różne. Musiałem przez to przebrnąć żeby teraz wiedzieć, że nie nadaje się do siedzenia za biurkiem. No chyba ze stoi na nim mpc…

Jak długo trwały prace nad Czasoprzestrzenią i co okazało się w tym największym wyzwaniem?
​Dosyć długo, bo około roku. Teksty pisałem jakieś 4 miesiące, ale zebranie bitów i organizacja wszystkiego dookoła jest zawsze najbardziej czasochłonna. Ten projekt nam się trochę rozciągnął. Największym wyzwaniem były ostatnie dni przed zamknięciem materiału. Stres do kwadratu. Bardzo dużo rzeczy zwaliło się na ostatnia chwile i trzeba było to zebrać w całość oraz uporządkować, a czasu było wyjątkowo mało. Dzień przed oddaniem płyty do masteringu nagrywaliśmy jeszcze jakieś zwrotki u Staszka, które finalnie nie weszły, jednak sam fakt obrazuje poziom ciśnienia.


Foto STYLWARSZAWSKI​

Skąd wziął się pomysł na oprawę graficzną płyty?
​Z głowy Mr. Walczuka, z mojej strony był pomysł żeby zrobić coś dziwnego, kwaśnego, kosmicznego. Coś, co odzwierciedla stan umysłu po przesłuchaniu tego materiału. Bartek dostał kawałki, posłuchał i w zasadzie jego pierwsza propozycja po niewielkich zmianach od razu przeszła.

Jakbyś jednym słowem opisał Czasoprzestrzeń?
​Nie da rady.

Masz na płycie swój ulubiony kawałek?
​Tak. Pełny słoik.

Czy Robo Ty jest wyrazem buntu w związku z tym, w którą stronę zmierza świat?
​Tez. Ogólnie moje teksty zawierają różne poziomy wiec nie lubię, kiedy ktoś pyta: „co autor miał na myśli”. Dziś wszytko masz podane na tacy i ciężko przełknąć coś, co się na niej nie mieści lub coś, co nie zostało spłaszczone. Temat rzeka. Spłaszczając… wszystko zależy od tego na jaki poziom udało Ci się dotrzeć. Dlatego tez bardzo mnie bawi, kiedy ludzie piszą w komentarzach: “o czym jest ten kawałek?”, to oznacza ze nie udało im się dotrzeć na żaden. Ale zupełnie mnie to nie martwi. Przyzwyczaiłem się.

Masz swojego ulubionego artystę, który Cię inspiruje?
​Bardzo, bardzo, bardzo wielu. Od Chopina i Milesa po Aphex Twin i Flying Lotus. Muzyka nie zna granic człowieku…

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.