​Zdobędziemy Koronę Warszawy

Fot. Tomek Kaczor| www.facebook.com/koronawarszawy

Spośród wielu dziedzin, w których Polacy mogliby pochwalić się osiągnięciami na skalę światową, szczególnie obfitującą w sukcesy wydaje się być wspinaczka górska. Wanda Rutkiewicz jako pierwsza kobieta w historii stanęła na szczycie K2, zaś Jerzy Kukuczka wspiął się na wszystkie 14 ośmiotysięczników, stając się drugim człowiekiem na Ziemi, który zdobył Koronę Himalajów. Wciąż są jednak szczyty, o których pokonaniu nikomu się nie śniło, ścieżki, których nie wydeptał żaden alpinistyczny but. Udowadnia to grupa pięciu śmiałków, którzy postawili sobie brawurowy cel: zdobyć Koronę Warszawy, czyli sześć najwyższych wzniesień stolicy, w jednym sezonie zimowym.

Videos by VICE

Trening pod Kopcem Krakusa. Fot. Szczepan Żurek |koronawarszawy.pl

Jest to wyzwanie pionierskie, którego do tej pory nikt nie miał jeszcze odwagi podjąć. Jak twierdzą sami członkowie ekspedycji, na pomysł ten wpadli po usłyszeniu o wyprawie polskich parlamentarzystów na Kilimandżaro. Miesiące ciężkich przygotowań kondycyjnych, treningów technicznych i próbnych podejść na inne polskie wzniesienia, takie jak Kopiec Krakusa, utwierdziły ich w przekonaniu, że ich szalony plan ma szanse powodzenia. Na korzyść wspinaczy działają też warunki pogodowe. Łagodna zima, niewielka miąższość pokrywy śnieżnej i niskie zagrożenie lawinowe – wszystkie te czynniki sprawiają, że najlepszy moment na atak na Koronę Warszawy jest właśnie teraz.

Młode wilki turystyki, jak często określa się ich w środowisku, zamierzają zdobyć do kalendarzowego końca zimy sześć szczytów wybierając zupełnie nowe drogi zimowe, bądź inne warianty tych już istniejących. Dokładny plan ich misji jest następujący:

|koronawarszawy.pl

Śmiałkowie mają już za sobą pierwszą górę. Jest to Kopiec Moczydłowski, który zdobyli 18 lutego, zaledwie dwa dni po oficjalnej konferencji prasowej, która miała miejsce na Stadionie Narodowym. O powadze tego przedsięwzięcia świadczył fakt, że dwa tygodnie wcześniej spod tego wzniesienia wycofać się musiała ekipa koreańska. Jedną z podstawowych przeszkód, z jakimi musieli borykać się wspinacze, były też trudności z uzyskaniem wszelkich niezbędnych pozwoleń od lokalnych władz. Zdobyte doświadczenie, a także determinacja i doping tysięcy fanów na Facebooku pomogły jednak rodzimym alpinistom nizinnym, i po niecałych dwóch godzinach wspinaczki postawili oni stopę na swoim pierwszym szczycie.

Na szczycie Kopca Moczydłowskiego. Fot. Tomek Kaczor |www.facebook.com/koronawarszawy

Inicjatywa Korona Warszawy spotkała się z olbrzymim entuzjazmem, zarówno w polskim środowisku alpinistycznym, jak i wśród zwykłych laików. Organizatorzy zdecydowali się więc umożliwić szerszej grupie ludzi dołączenie do wyprawy na zasadach komercyjnych. Można w charakterze tragarza uczestniczyć w trekkingu do pierwszej bazy, odciążając nieco lokalnych Szerpów. Ci, którzy czują się na siłach, mogą też pokusić się również na atak szczytowy. Całość dochodów ma zostać przeznaczona Fundacji Rak’n’Roll Wygraj Życie.

Fot. Tomek Kaczor |www.facebook.com/koronawarszawy

Postępy zespołu można śledzić na jego stronie internetowej: koronawarszawy.pl. Tam też znajdują się wszelkie informacje potrzebne do przyłączenia się do ekspedycji. Ze strony VICE życzymy powodzenia!

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.