​Zmierzch „Poranka” w Słupsku?

Źródło: Flickr/Osmar Valdebenito

Minister finansów Mateusz Szczurek obiecał, że rozpatrzy głośną sprawę słupskiego baru mlecznego „Poranek”. Lokal musi zwrócić ponad milion złotych dotacji, bo przy przyrządzaniu potraw łączył składniki dotowane z niedotowanymi [sic!].

Videos by VICE

Solidarność z „Porankiem” wyrazili samorządowcy i parlamentarzyści. W sprawie interweniował także prezydent Słupska Robert Biedroń. Jak zauważają właściciele, wsparcie okazują też sami mieszkańcy. W barze wydawano około 500 posiłków dziennie, ale od kilku dni ta liczba wzrasta.

Minister finansów wstrzymał wykonanie decyzji Izby Skarbowej w Gdańsku. Byłaby jednoznaczna z zamknięciem baru i bankructwem PPS Społem. Jak informuje Ministerstwo Finansów, właśnie trwa postępowanie i nie wiadomo, jak sprawa się zakończy. Przy podejmowaniu decyzji minister będzie kierował się społeczną rolą firmy i interesem podatnika.

Eugenia Rębacz, prezeska PPS Społem, nie kryje oburzenia decyzją urzędników. Jej zdaniem od lat kontrolowali działanie jadłodajni i nie mieli wcześniej żadnych uwag. Absurdalne przepisy sprawiły, że z powodu solenia twarożku czy smażenia jajecznicy na boczku kultowe miejsce może niebawem zniknąć z mapy Słupska.

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.